Kościół, Religia, Era pochrześcisijańska (In Polish)

Możecie mnie brać za heretyka, ale nie umiem przekonać siebie do tego, by spowrotem być czlowiekiem religijnym w polsko-katolickim rozumieniu. Oglądam zdjęcia z mojej parafii i widzę, że kazania ciągle hipnotyzują tlumy. Msza święta, spotkanie z papieżem ma dużo wspólnego z występem słynnego zespołu rockowego na stadionie w Chorzowie.




Na koncercie w kościele dosyć łatwo jednak powstrzymywać się od wyskoków i ryków : )




Australia już weszła w erę pochrześcijanską. Ludzie po prostu obudzili się z hipnozy stadnej. Stawiają na kontakt z samym sobą bez pośrednika, na kontakt z Tajemnicą bez dyktatora.

Ale uwielbiam nadal świątynie w staryn stylu. Zimna posadzka, stukot czyichś nóg, wielgaśne ściany przemawiają dużo głośniej niż kaznodzieja na mszy : ). Szkoda tylko, że tych starych światyń coraz mniej, a coraz więcej jakichś kwadratowych wytworów. Tak jakby gdzieś została nadwyżka plyty z ery Gierkowskiej i postanowili zrobić z niej użytek na potrzeby “Ludu Bożego”. Do tego kościoła poniżej chodziłem niemal co tydzień: “Kościół pod wezwaniem Dobrego Pasterza”.


Comments

Popular posts from this blog

Glorious / Disgraceful Tuesday 19 June 2018

Igatsus

Snow of Irritation