Oliwki dla Bartka (in Polish)

Przygotowałem specjalnie dla Bartka i dla wszystkich zainteresowanych relacje z mojego programu wolontarskiego na farmie produkującej ekologiczne oliwki. Po łacinie Olea europea. To chyba pierwsza roślinka z której wyciśnięto olej (no bo skąd nazwa oleju?). Bardzo sympatyczne, dosyć małe drzewko. Jednym z ciekawych przystosowań jest zdolność obracania liści kantem do słońca aby zminimalizować parowanie.

Zbiór zakończył się pół roku temu. Oliwki prosto z drzewa są mało smaczne. Gromadzi się je w wielkim kontenerze i tamże zalewa się je roztworem soli. Dojrzewają albo jak mówią lokalni leczą się (curing) przez pół roku. Jak upłynie te pół roku przyjeżdża dwuosobowa grupa robotników:


Polak czyli ja i kuzyn Obamy z wysp Vanuatu Sael. Tutaj stoimy przy taśmie gdzie sortuje się oliwki. Z oliwek drugiej kategorii robi się pastę. Te najładniejsze ląduja w słoikach i zalewane są specjalnym roztworem. Tak wygląda produkt końcowy:



No i jeszcze rzut oka na gaj oliwkowy:


Gaj jest bardzo sympatyczny, prawda? I bardzo gorąco tam za dnia. Najbardziej dochodowe są jednak winogrona, z których produkowane jest bardzo dobre wino :), ale o tym może innym razem. Cheers!

Comments

Popular posts from this blog

Glorious / Disgraceful Tuesday 19 June 2018

Igatsus

Snow of Irritation